A+ A-
    Wydawnictwo Oficyna

    Wstawki

     

    Strona główna
    Wydawnictwo Oficyna Kompozytorzy Dziennik MuzycznyPiosenki Artykuły Recenzje Instytut Neuronowy Do pobrania Krótki opis Kontakt
    Poprzednia

    Wstawka numer 157

    Następna

    Koszalin, 11. kwietnia Roku Pańskiego 2026.

     

    EJ, co tam?

     

    Tytułowe EJ to, rzecz jasna, energetyka jądrowa. Ministerstwo Energii pochwaliło się swoim nowym, zupełnie nietendencyjnym sondażem opinii dotyczącym EJ. Wynika z niego, że niemalże 92% Polaków jest „za” EJ a nawet prawie 80% zgodziłaby się na EJ w pobliżu swego domu. A zbadajmy te wyniki. Jak kształ­towały się zdania Polaków od 2011 roku?

     

    W tymże roku Sejm uchwalił sławetne ustawy pozwalające na rozwój EJ w Polsce. Przy ledwie jed­nym „przeciw” - świętej pamięci Janie Szyszko. Reszta, obojętnie od opcji, partii i czego sobie tam życzycie, była „za” EJ. Tak nam pisali te ustawy, że nie umieli nawet wskazać organu, który ma podejmować decyzje w sprawie lokalizacji EJ. Prawdziwi geniusze. I poparcie dla EJ było małe. Dużo poniżej 50%. Potem nieco wzrosło, aby się ustabilizować na poziomie 62,5% w 2020 roku i następnego roku rażących rozbieżności (aż o 35%) w wynikach między sondażowniami rządowymi a niezależnymi. I nagle Rosja napadła na Ukrainę i na­stąpił nagły wzrost poparcia dla EJ o 36% według niezależnych sondażowni i od następnego roku poparcie dla EJ w Polsce wzrosło gwałtownie powyżej 89% i rośnie do dzisiaj. Ten przeskok jakościowy i ilościowy widać od razu, gdy się analizuje wyniki sondaży z ostatnich 15 lat.

     

    Zestawienie poparcia dla EJ od 2011 roku: 2011 40%, 2012 35%, 2013 35%, 2014 45%, 2015 46%, 2016 61%, 2017 59%, 2018 59%, 2019 57%, 2020 62,5%, 2021 39%/74%, 2022 75%/86%, 2023 89,7%, 2024 ~90%, 2025/26 91,9% - gdzie dla wyników po lewej stronie ukośnika są wyniki niezależnych sonadżowni jak CBOS a po pra­wej rządo­wych.

     

    Poczucie zagrożenia energetycznego wywołane wojną z Rosją, która jest jednym z największych eks­porterów surowców energetycznych na Świecie, spowodowało, że Polacy uwierzyli w czcze zapewnienia EJ, że sprowadzając paliwo jądrowe z krajów sojuszniczych jak USA, Kanada – uda się zapewnić krajowi bezpie­czeństwo na wypadek wojny. To mgliste perspektywy, gdyż wojna może do tego czasu wygasnąć, sytuacja międzynarodowa się uspokoi i zostaniemy z bardzo przestarzałym i drogim bublem energetycznym w posta­ci EJ. Sam cykl realizacji EJ jest długi i wystarczy na wygaśnięcie nie jednego konfliktu.

     

    Jednak, co spowodowało ten skok ilościowy i jakościowy poparcia, wskazaliśmy jasno. Jest to wy­buch wojny wywołanej przez Putina. Nie była to zatem żadna obrzydliwa propaganda jednego Rządu po drugim, gdzie w wysoce nieetycznych spotach reklamujących EJ używano nawet dzieci, by prać mózgi lu­dziom rzekomymi zaletami EJ. Nie jest to żaden efekt kampanii edukacyjnej ani poprzednich Rządów ani obecnego. Nie jest to na pewno wynik wielkiej debaty publicznej na temat EJ, bo wszystkie Rządy uniemożli­wiały taką debatę. Przyczyną tego poparcia jest wojna na Ukrainie i narastająca fobia wojenna w Polsce.

     

    Co zatem robi Rząd rękoma tegoż ministerstwa i ich tak pięknie i uczciwie przeprowadzonych sonda­ży? Rząd popiera Putina. Jest jawnym sojusznikiem agresywnej polityki wojennej Rosji i jej przywódcy i chce zjeść owoc tej wojny, jako wygodny dla siebie wynik marketingowy. Sprzedali EJ ludziom, dzięki Putinowi i napaści Putina na Ukrainę. Nie robią nic innego jak tylko konsumują wynik tej wojny w postaci nagłego po­parcia Polaków dla EJ, wynikłego ze strachu a nie z racjonalnych przesłanek. Opluwając wszelkiej maści so­juszników Rosji i Putina, sami są jego największymi sojusznikami, gdyż nie mając najmniejszych skrupułów, chcą wykorzystać nadarzającą się sposobność, by nazwać to wzrostem poparcia dla EJ w świadomości Pola­ków.

     

    Skoro to jest taki pewny wynik, to przegłosujcie w Sejmie przeprowadzenie referendum w sprawie poparcia dla EJ i je przeprowadźcie. Będziecie mieli piękny rusofilski wynik poparcia, który da prawdziwy mandat społeczny i polityczny dla realizacji EJ. Będziecie mogli powiedzieć, że to nie my, politycy, jesteśmy za to odpowiedzialni, ale wypowiedział się popierający EJ gremialnie Naród, czyli Suweren w Polsce. Wynik wojny da przecież taki słodki dla EJ owoc. A jako sojusznicy Rosji i Putina będziecie świętować na placach i rynkach wielki sukces swojej wojennej propagandy. Przecież dla takich nie ma znaczenie, że Naród stoi teraz z przystawionym mu do głowy pistoletem wojny.

     

    Z Bogiem.

     

     

    Andrzej Marek Hendzel

     

    EJ,co tam? pdf - 39 KB

     

    Do góry